Morsowanie jest korzystne dla zdrowia – kilka faktów

Morsowanie jest korzystne dla zdrowia - kilka faktów

Morsowanie jest korzystne dla zdrowia – kilka faktów

Mimo pandemii COVID-19, Polacy tłumnie zaczęli oddawać się tzw. morsowaniu. Amatorzy tej aktywności przekonują, że w ten sposób hartują się i wzmacniają organizm. Czy faktycznie? Pytamy dr n. med. Zuzannę Chęcińską-Maciejewską, która od kilku lat prowadzi badania nad wpływem zimowych kąpieli na zdrowie człowieka.

 

Aby morsować, trzeba mieć serce jak dzwon

Bezwzględnym przeciwwskazaniem do zanurzania się w lodowatej wodzie są choroby układu sercowo-naczyniowego, szczególnie zaburzenia rytmu serca.

„Większość przypadków śmiertelnych jest spowodowana zaburzeniami rytmu serca oraz zmianami w układzie oddechowym.  Starsze osoby są bardziej narażone na niepożądane skutki uboczne zimowego pływania niż osoby w młodym wieku. Istnieją jednak doniesienia, że nawet dwudziestolatek może umrzeć podczas 5-minutowego pływania w wodzie o temperaturze 10 st. C” — mówi dr Zuzanna Chęcińska-Maciejewska.

Natomiast ogólnymi przeciwwskazaniami do stosowania zimowych kąpieli są: nadwrażliwość na zimno, znacznie obniżona zdolność odczuwania zimna, choroba Raynauda, krioglobulinemia, hemoglobinuria wywoływana zimnem, głębokie, otwarte oparzenia, zaostrzenie zmian skórnych, wysypka indukowana zimnem.

Działanie przeciwzapalne morsowania

Morsowanie pomaga w rekonwalescencji mięśni szkieletowych oraz ogranicza proces zapalny w schorzeniach reumatycznych.

„Na skutek pobudzenia receptorów zimna dochodzi do zmniejszenia przewodzenia impulsów nerwowych, co prowadzi do osłabienia nasilenia bólu. Zimno pobudza oś neurohormonalną i na tej drodze wywiera działanie przeciwbólowe, powodując wzrost stężenia wspomnianej już beta-endorfiny, najsilniejszego endogennego czynnika przeciwbólowego” — tłumaczy ekspertka.

W wyniku gry naczyniowej, działanie zimna poprawia utlenowanie i odżywienie tkanek. Dzięki temu dochodzi do szybszego usuwania zarówno produktów przemiany materii, jak i mediatorów reakcji zapalnej.

Antyoksydacyjna obrona organizmu

W 1999 r. grupa niemieckich naukowców wykazała, że spoczynkowa aktywność enzymów antyoksydacyjnych jest u morsujących wyższa, niż u osób nie korzystających z tej formy rekreacji.

„Podobne wyniki uzyskano w badaniach przeprowadzonych w grupie polskich morsów. Porównano zmiany u osób z kilkuletnim stażem kąpieli zimowych w wywiadzie z osobami, które dopiero rozpoczęły swoją przygodę z morsowaniem. Wyższa spoczynkowa aktywność enzymów antyoksydacyjnych u doświadczonych morsów jest zapewne odpowiedzią ich organizmu na pojawiający się regularnie stres oksydacyjny, następujący w wyniku działania niskich temperatur otoczenia. Można zatem uważać, że regularne morsowanie przyczynia się do poprawy funkcjonowania obrony antyoksydacyjnej organizmu, choć mechanizmy tej adaptacji nadal nie są do końca poznane” — mówi dr Chęcińska-Maciejewska.

Wpływ morsowania na gospodarkę lipidową wyraźniejszy u kobiet

Dr Zuzanna Chęcińska-Maciejewska w swojej pracy sprawdziła także wpływ morsowania na gospodarkę lipidową uprawiających tę aktywność ludzi. Badanie trwało kilka miesięcy, objęło kobiety i mężczyzn oddających się regularnie zimowym kąpielom. We wrześniu, jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, uczestnikom oznaczono stężenie homocysteiny, frakcji LDL i HDL cholesterolu, trójglicerydów (TG), zmierzono stosunek apolipoproteiny A-I do apolipoproteiny B (ApoB/ApoA-I). Każdego z uczestników badania także zważono (BM). Te same badania wykonano także u osób z grupy kontrolnej, niekorzystających z morsowania. Analizy wykonano trzy razy: na początku, w środku i na koniec sezonu. Co się okazało?

„Pod koniec sezonu pływackiego wartość BM i stężenie TG były istotnie wyższe w grupie mężczyzn. Wśród panów zaobserwowano także tendencję do wyższych stężeń LDL-C w stosunku do grupy badanych kobiet. W kwietniu u kobiet odnotowano zmniejszony stosunek ApoB/ApoA-I i zwiększone stężenie HDL-C w porównaniu do morsujących mężczyzn. Stężenie homocysteiny różniło się istotnie pomiędzy grupą badaną i kontrolną. Porównując badane parametry w trzech punktach czasowych, wykazano istotny spadek stężenia TG w ciągu sezonu, a szczególnie wyraźne zmiany (p=0,05) zaobserwowano zestawiając dane uzyskane z II i III pobrania krwi. Wśród morsujących uczestników badania stwierdzono również statystycznie znaczące obniżenie poziomu homocysteiny w trakcie sezonu. W grupie kontrolnej wykazano statystycznie istotny wzrost stężenia TG i stosunku ApoB/ApoA-I między I i II pobraniem (początek vs środek sezonu pływackiego)” — przytacza wyniki swoich badań dr Zuzanna Chęcińska-Maciejewska.

Jej zdaniem, uzyskane wyniki sugerują korzystny wpływ regularnych kąpieli zimowych na podstawowy poziom wybranych parametrów ryzyka sercowo-naczyniowego. Przy czym istnieje zależna od płci różnica w odpowiedzi organizmu na regularne, przedłużone bodźcowanie zimnem.

„Morsowanie poprawia metabolizm w zakresie gospodarki lipidowej, a efekt ten jest wyraźny u kobiet. Równie ważne jest, że morsowanie obniża podstawowy (spoczynkowy) poziom homocysteiny, uznanej za jeden z ważniejszych czynników sprzyjających miażdżycogenezie. Prezentowane wyniki badań wydają się być zachęcające do wykorzystania morsowania jako metody niefarmakologicznego leczenia wspomagającego w terapii zaburzeń lipidowych. W celu sprecyzowania wskazań i przebiegu takiego leczenia konieczne jest jednak przeprowadzenie dalszych analiz” — zastrzega specjalistka.

Zalecenia dot. kąpieli zimowych – o czym każdy mors powinien wiedzieć

Kąpiel morsów polega na powolnym zanurzeniu się w wodzie i trwa zaledwie kilka minut (przeważnie od 1 do 3 min), ponieważ dłuższa groziłaby wyziębieniem organizmu. W zimowych kąpielach uczestniczyć mogą wszyscy, niezależnie od masy ciała, ponieważ podczas wejścia do wody liczy się wstępna rozgrzewka, a nie warstwa tkanki tłuszczowej. Idealnymi miejscami do kąpieli są brzegi zbiorników z łagodnym wejściem. Dla bezpieczeństwa powinno się wchodzić do wody w grupie.

Największą zaletą tego zimowego sportu jest fakt, że uprawiać go może każdy, pod warunkiem zastosowania się do poniższych zaleceń, wskazanych przez dr Zuzannę Chęcińską-Maciejewską:

  • niezbędne jest wykonanie badań lekarskich i otrzymanie kwalifikacji do uprawiania zimowych kąpieli;
  • odpowiednie ubranie do wejścia do wody (specjalne obuwie, a także rękawiczki, czapki);
  • przed lodowatą kąpielą dobrze jest być wypoczętym oraz nie jeść 2-3 godziny przed zanurzeniem;
  • przed wejściem do wody nie powinno się rozgrzewać ciepłymi napojami;
  • nie wolno spożywać alkohol oraz palić tytoniu;
  • wstępna rozgrzewka w formie biegu lub szybkiego spaceru;
  • wejście do wody może mieć miejsce tylko w obecności doświadczonego morsa — nigdy w pojedynkę;
  • od razu po rozgrzewce należy szybko rozebrać się do kąpielówek i powoli wejść do wody. Gdy wchodzi się do wody stopniowo, tętno oraz tempo oddechu zwiększają się, tak jak przy szybkim biegu;
  • z wody należy wyjść, zanim zaczniemy odczuwać skutki wychłodzenia organizmu;
  • po zakończonej kąpieli należy również się rozgrzać — wykonać lekki trucht lub inne ćwiczenia;
  • bardzo ważne jest, by szybko wytrzeć mokre ciało i się ubrać; dobrze jest także mieć z sobą termos z gorącą herbatą;
  • kolejny szybki powrót do wody jest niemożliwy, ponieważ skóra człowieka zareagowałaby przenikliwym kłuciem;
  • ponownie można wejść do wody jedynie po kolejnej rozgrzewce.

Jeśli ktoś chce pomóc sobie przed pierwszym wejściem do lodowatej wody, wystarczają treningi pod zimnym prysznicem kilkunasto-, a następnie kilkudziesięciosekundowe.

Dieta morsa powinna obfitować w antyoksydanty

Ze względu na zwiększone wytwarzanie wolnych rodników w czasie kąpieli zimowych, wskazane jest włączenie do diety morsów produktów zawierających kwasy omega-3. Mają one działanie przeciwzapalne i modulujące czynność układu odpornościowego. Bogatym źródłem tych kwasów są: olej lniany oraz z orzecha włoskiego, tłuste ryby morskie (sardynki, makrela, łosoś), siemię lniane, orzechy włoskie, soja, tofu. W diecie powinny się znaleźć także produkty zawierające witaminy A i jej pochodne (karotenoidy) oraz E (tokoferole) ponieważ morsowanie obniża ich stężenia. Źródłem naturalnych antyoksydantów są owoce jagodowe (jagody, borówki, truskawki, maliny), cechujące się niską zawartością węglowodanów oraz dużą ilością silnego przeciwutleniacza, jakim jest kwas elagowy. Warzywa, szczególnie w postaci surowej, powinny stanowić dodatek do każdego posiłku. Zaleca się spożywanie warzyw z rodziny kapustnych — działające antyoksydacyjnie i antyseptycznie.